|
|
|
Po co więc było powoływać miejską spółkę, która ostatecznie przetarg przegrała? - Zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami przetargi na zbycie nieruchomości gminnych nie mogą być organizowane pod kątem konkretnej spółki. Są to przetargi publiczne. Zarząd spółki miał świadomość, że nie będzie jedynym oferentem w tym postępowaniu przetargowym - podkreśla rzecznik urzędu (...)
- Teraz spółka nie ma racji bytu. Została stworzona do konkretnego projektu. Po co były te wydatki i w ogóle po co ta spółka, jeżeli decydowała tylko cena - komentował w ubiegłym tygodniu jeden z pracowników spółki, który jednak nie chciał podawać swojego nazwiska. W tym tygodniu już nie chciał udzielać informacji.
Oficjalnie przedstawiciele spółki nie chcą mówić nic. - Przegraliśmy przetarg i tyle. Więcej komentarza nie będzie - powiedział nam wczoraj Grzegorz Skrzoska z rady nadzorczej spółki, w której reprezentuje szczecińskich i poznańskich udziałowców.
W urzędzie miasta zaprzeczają, jakoby spółka miała teraz zniknąć - Powinna nadal funkcjonować. Zakres działalności spółki określony w umowie jest duży - przekonuje P. Lichtański.
Zgodnie z warunkami przetargu zwycięzca ma teraz rok na rozpoczęcie inwestycji, a potem dwa kolejne lata na jej ukończenie. (...)
źródło:Gazeta Lubuska
dodał: admin | źródło: G Lubuska
Brak komentarzy | Dodaj swój komentarz »







