Afera goni aferę każdy chce się dorobić tylko w mieście gdzie nie ma żadnego porządnego zakładu pracy jest to trudne, ale jak pokazuje życie nie jest niemożliwe. Trzeba mięć tylko dobry pomysł na nie opatentowany jednak przkręt. I nie gra roli to czy jest to paliwo, nadpłacony podatek VAT czy nielegalne oprogramowanie. Ważna jest KASA.Powiedział on, że w żadnym wypadku nie mogą przyznać się do popełnienia przestępstwa, bo przecież sprzęt kupili w dobrej wierze od handlowcy, który winien poinformować ich, iż zainstalowane oprogramowanie nie jest legalne. Zapewne tego nie dokonano wiec należy trzymać się uparcie wersji, że jest się nie winnym, ponieważ zwyczajowo nie posiadali państwo specjalistycznej wiedzy o pochodzeniu oprogramowania, a kupując go w sklepie wierzyliście, że jest ono ze sprawdzonego Ľródła. Radzimy też wynająć dobrego adwokata, bo zasądzane kary w takich wyrokach są dotkliwe ekonomicznie i mogą zaszokować posiadacza felernego komputera. Po prostu "my nic nie wiedzieliśmy o nielegalnym oprogramowaniu, bo nie jesteśmy informatykami i nie mogliśmy się zorientować, że sprzedany nam produkt jest nacechowany wadą prawną". Życzmy powodzenia w sporach sądowych i radzimy być dobrej myśli gdyż najczęściej w takich zapadają orzeczenia o znikomej szkodliwości społecznej.
dodał: No More
Przeczytaj [1] Komentarzy | Dodaj swój komentarz »







