Okazuje się, że w programie naprawczym miejskiej spółki Centrum Biznesu, jest zapisany zwrot 220 tys. zaliczki jakie spółka otrzymała od urzędu miejskiego na organizację festiwalu. Na dodatek cześć z zaplanowanych pieniędzy na ratowanie miejskiej spółki, to pieniądze, które były przeznaczone na festiwal.
Wątpliwości szefa klubu radnych lewicy Zygmunta Listowskiego budzi fakt, że prezydent miasta chce odstąpić od realizacji festiwalu zapisanego w budżecie.
- Spodobały mi się propozycje, jak ma wyglądać tegoroczny festiwal. Będziemy oczekiwać oficjalnego wytłumaczenia się prezydenta, dlaczego festiwal się nie odbędzie - wyjaśnia Zygmunt Listowski.
Sprawa odwołania festiwalu stanie się też jednym z punktów przyszłotygodniowej sesji rady miejskiej.
(żródło: Radio Zachód)
dodał: admin | źródło: Radio Zachód
Brak komentarzy | Dodaj swój komentarz »







