:: Jarmark Michała” 2007 / Recenzja Imprezy
Artykuł dodany przez: admin (2007-09-22 16:08:28)
Ostatni weekend w Żaganiu zdominowany był przez
różnego rodzaju imprezy artystyczne. To za sprawą odbywających się właśnie Dni
Miasta Żagania, zwanych inaczej „Jarmarkiem Michała”. Organizatorzy zadbali o
to, by zarówno rodowici Żaganianie, jak i przyjezdni, nie narzekali na nudę i
monotonię.Cały dzień
można było bawić się w wesołym miasteczku, zwiedzać przeróżne kramy i stragany,
jednak wszyscy czekali na wieczorną część obchodów „Jarmarku”. Wtedy właśnie
rozpoczynały się koncerty Gwiazd. W tym roku przewidziane były 3 koncerty, na
których zagrali De Mono, Dżem i Doda. Oczywiście każdy z koncertów poprzedzony
był suportem mniej znanych kapel, jednak publiczność licznie zgromadzona pod
sceną cierpliwie oczekiwała na przybycie zespołów.
Miałem okazję bawić się na wszystkich trzech koncertach, aczkolwiek wypada wspomnieć, że w ostatnim dniu obchodów „Jarmarku” zamiast Dody, pojawił się zespół Feel oraz In Grid. Najbardziej do gustu przypadł mi koncert De Mono. Mimo, że ich występ nie zgromadził tak dużej publiczności, jak Dżem, Andrzej Krzywy z zespołem dał świetny koncert. Choć grupa istnieje na scenie już kilkanaście lat, muzycy nadal komponują i nagrywają nowe płyty, które nie schodzą z pierwszych miejsc list przebojów, a także są często grane przez największe rozgłośnie radiowe. Mocny głos (nie tak już młodego) wokalisty sprawił, że ludzie bardzo dobrze odebrali koncert i świetnie się bawili, zwłaszcza pod samą sceną. Zespół zagrał kilka utworów ze swojej najnowszej płyty, ale nie pozwolił zapomnieć słuchaczom o swoich największych przebojach. Nie zabrakło na koncercie takich hitów, jak „Zostańmy sami” i „Statki na niebie”. Nie zabrakło również ciekawych pomysłów na cover – muzycy De Mono wykonali dobrze znany fanom reggae utwór z repertuaru Boba Marleya „Iron, Lion, Zion”. Mimo kołyszącego pulsu muzyki reggae, zdołali tym kawałkiem poderwać nieco rozleniwioną (po kilku balladach) publiczność. Muzycy „zmuszeni” byli zagrać bis, a słuchaczom ciężko było się rozstać z nimi. Po prawie 2-godzinnym koncercie zespół zszedł ze sceny, a do muzyków podbiegli ludzie prosząc o autografy. Można było również zakupić płyty z podpisami członków grupy w promocyjnej cenie.
Uważam, że grupa De Mono zagrała bardzo dobry koncert. Jak na zespół, który legitymuje się kilkunastoletnim dorobkiem w branży muzycznej, wypadli bardzo dobrze, mimo upływającego wieku muzyków. Liczę na to, że jeszcze nieraz będziemy mieli okazję gościć ich w Żaganiu.
Autor:Tomasz Chudy
|

adres tego artykułu: http://www.zagan.org/articles.php?id=58