Kiedy przychodzi ten upragniony moment i Kowalski czy Nowak staja się radnymi nagle zaczynają głupieć i cała wiedza i wykształcenie uchodzą z nich jak para z lokomotywy. Już nie są najlepiej wykształceni, doświadczeni - potrzebują nagle szkół i drogich zagranicznych kursów, no więc zaczynają się dokształcać. Tyle że nie za swoje pieniądze a nasze społeczne płacone w formie lokalnych podatków, Organizują sobie wycieczki do Pragi czy Paryża bo przecież tam jeszcze nie byli. Nic bowiem lepiej nie pobudza do nauki jak przyjemna atmosfera przydrogawych kurortów. Artykuł w Gazecie Lubuskiej ujawnił ile wydają na "edukacyjne wycieczki" radni z Zielonej Góry ale problem głupiejących radnych nie jest domena Zielonogórzan. To jest zagadnienie ogólnospołeczne i dotyczy również naszego miasta. Wniosek jest prosty, jesteśmy przez kandydatów okłamywani, że wszystko umieją i na każdy problem znają rozwiązanie, bo gdyby tak było nie potrzebowali by kursów i szkoleń za społeczne pieniądze.
Przeczytaj [3] Komentarzy | Dodaj swój komentarz »






